2024 BMW X1 VIN WBA11EG0905144862
Mapa uszkodzeń
Jeśli dla tego numeru VIN istnieją wpisy o uszkodzeniach, raport pokazuje uszkodzone strefyKradzież, zastawy i stan prawny
Sprawdzenia istotne przy rejestracji i odsprzedażyHistoria na osi czasu
Pokazujemy dane odczytane z numeru VIN. Zapisane wpisy, jeśli istnieją, znajdziesz w pełnym raporcie.Przebieg
Przebieg podany w ogłoszeniuRaport może zawierać wcześniejsze zdjęcia
Sprawdź przed zakupem
Cztery rzeczy, które warto sprawdzić w każdym używanym aucieDane techniczne: BMW X1
- VIN
- WBA11EG0905144862
- Marka
- BMW
- Model
- X1
- Rok
- 2024
- Nadwozie
- SUV
- Kolor
- blue
- Paliwo
- Diesel
- Silnik
- 1 998 cm³
- Moc
- 150 hp
- Skrzynia biegów
- Automatic
- Napęd
- FWD
- Przebieg z ogłoszenia
- 17 800 km
- Stan uszkodzeń w ogłoszeniu
- Nieoznaczony jako uszkodzony
Pytania kupujących o BMW X1
Sprzedawca nie zaznaczył uszkodzeń. Czy mogę na tym polegać?
Tylko na tyle, na ile sprzedawca wie: naprawa u poprzedniego właściciela mogła mu umknąć. Wypadki i naprawy zapisane dla VIN WBA11EG0905144862, jeśli są, znajdziesz w pełnym raporcie.
Czy przebieg 17 800 km z ogłoszenia jest prawdziwy?
To liczba podana przez sprzedawcę. Porównaj ją z odczytami z przeglądów i serwisów w pełnym raporcie: przebieg może tylko rosnąć, więc spadek wskazuje na cofnięty licznik.
Czy to auto jest sprowadzone?
Rejestracje za granicą rzadko trafiają do krajowych rejestrów. Jeśli auto było zarejestrowane w innych krajach, pełny raport je wymieni.
Kto sprzedaje raport i ile on kosztuje?
Niezależny partner, wybierany automatycznie dla każdego numeru VIN przez nasz system na podstawie danych analitycznych. Partner pokazuje cenę przed płatnością; możemy otrzymać prowizję.
VIN WBA11EG0905144862: historia
Według sprzedającego to BMW X1 z 2024 roku. Nadwozie jest niebieskie. Pojemność skokowa wynosi 2,0 l, a moc – 150 KM. Auto ma automatyczną skrzynię biegów.
Sprzedający podaje przebieg 17 800 km. Licznik da się cofnąć bez śladu na desce rozdzielczej, a prawda wychodzi na jaw dopiero po zestawieniu z odczytami z przeglądów i napraw. Zużycie kierownicy, pedałów i fotela kierowcy pośrednio mówi, ile auto naprawdę przejechało.
Każdy samochód ma swoją historię: pierwszą rejestrację, kolejnych właścicieli, wizyty na stacji kontroli pojazdów, naprawy i ewentualne szkody. Informacje o losach auta trafiają do rejestrów i baz danych, zostają w książce serwisowej albo giną przy kolejnej zmianie właściciela. Dobrze udokumentowana przeszłość pokazuje, jak auto było użytkowane i serwisowane przez kolejnych właścicieli.
Sprawdzenie historii przed zakupem pomaga uniknąć typowych pułapek rynku wtórnego. Wypadek, po którym wymieniano elementy konstrukcyjne lub poduszki powietrzne, może wpływać na bezpieczeństwo, nawet gdy auto wygląda bez zarzutu. Wpis o kradzieży w rejestrach oznacza, że z transakcją trzeba się wstrzymać do czasu wyjaśnienia sprawy. Auto obciążone zastawem albo wciąż należące do firmy leasingowej może sprawić kłopot przy przeniesieniu własności. Samochód po flocie firmowej nie musi być gorszy, ale o takiej przeszłości dobrze wiedzieć od początku.
W silniku wysokoprężnym sprawdza się przede wszystkim wtryskiwacze, filtr cząstek stałych i turbosprężarkę, bo ich naprawa bywa kosztowna. Jeśli silnik ma pasek rozrządu, jego wymianę najlepiej potwierdza faktura, bo zaniedbanie może skończyć się poważną awarią. Szarpnięcia przy ruszaniu albo spóźniona reakcja na gaz to objawy, przy których skrzynia wymaga diagnostyki.
Samochód jest wystawiony jako nieuszkodzony, a historia pojazdu pozwala sprawdzić, czy w przeszłości nie zgłaszano szkód. Jeśli auto przeszło naprawę blacharską, dobrze jest zapytać, gdzie ją wykonano i czy zachowały się faktury.
Pierwsze znaki numeru VIN wskazują producenta, środkowe opisują model i wersję, a ostatnie to numer seryjny egzemplarza. Dzięki temu, że VIN pozostaje ten sam od fabryki aż do kasacji, można po nim odnaleźć informacje sprzed wielu lat.
Zakres raportu zależy od tego, co trafiło do rejestrów: dla jednych aut to długa lista wpisów, dla innych kilka pozycji. Dokumenty mówią o przeszłości, a obecny stan techniczny da się ocenić dopiero na miejscu. Komputer diagnostyczny odczyta zapisane błędy sterowników, a mechanik na podnośniku obejrzy spód auta.
Zanim dojdzie do umowy, dane z ogłoszenia najlepiej zestawić z historią zapisaną pod numerem VIN. Używany samochód zawsze niesie pewne ryzyko, ale wiedza o jego przeszłości wyraźnie je ogranicza.