2008 Saab 9-3 VIN YS3FH57R681146860
Mapa uszkodzeń
Jeśli dla tego numeru VIN istnieją wpisy o uszkodzeniach, raport pokazuje uszkodzone strefyKradzież, zastawy i stan prawny
Sprawdzenia istotne przy rejestracji i odsprzedażyHistoria na osi czasu
Pokazujemy dane odczytane z numeru VIN. Zapisane wpisy, jeśli istnieją, znajdziesz w pełnym raporcie.Przebieg
Przebieg podany w ogłoszeniuRaport może zawierać wcześniejsze zdjęcia
Sprawdź przed zakupem
Cztery rzeczy, które warto sprawdzić w każdym używanym aucieDane techniczne: Saab 9-3
- VIN
- YS3FH57R681146860
- Marka
- Saab
- Model
- 9-3
- Rok
- 2008
- Nadwozie
- Estate
- Kolor
- black
- Paliwo
- Petrol
- Silnik
- 2 792 cm³
- Moc
- 280 hp
- Skrzynia biegów
- Manual
- Napęd
- AWD
- Przebieg z ogłoszenia
- 248 700 km
- Stan uszkodzeń w ogłoszeniu
- Nieoznaczony jako uszkodzony
Pytania kupujących o Saab 9-3
Sprzedawca nie zaznaczył uszkodzeń. Czy mogę na tym polegać?
Tylko na tyle, na ile sprzedawca wie: naprawa u poprzedniego właściciela mogła mu umknąć. Wypadki i naprawy zapisane dla VIN YS3FH57R681146860, jeśli są, znajdziesz w pełnym raporcie.
Czy przebieg 248 700 km z ogłoszenia jest prawdziwy?
To liczba podana przez sprzedawcę. Porównaj ją z odczytami z przeglądów i serwisów w pełnym raporcie: przebieg może tylko rosnąć, więc spadek wskazuje na cofnięty licznik.
Czy to auto jest sprowadzone?
Rejestracje za granicą rzadko trafiają do krajowych rejestrów. Jeśli auto było zarejestrowane w innych krajach, pełny raport je wymieni.
Kto sprzedaje raport i ile on kosztuje?
Niezależny partner, wybierany automatycznie dla każdego numeru VIN przez nasz system na podstawie danych analitycznych. Partner pokazuje cenę przed płatnością; możemy otrzymać prowizję.
VIN YS3FH57R681146860: historia
Ogłoszenie dotyczy samochodu Saab 9-3 z 2008 roku. To kombi w kolorze czarnym. Pod maską pracuje silnik benzynowy o mocy 280 KM. Ten egzemplarz ma napęd na wszystkie koła.
Samochód ma przejechane 248 700 km. Licznik da się cofnąć bez śladu na desce rozdzielczej, a prawda wychodzi na jaw dopiero przy porównaniu z odczytami z przeglądów i napraw. Zużycie kierownicy, pedałów i fotela kierowcy powinno pasować do tego, co pokazuje licznik.
Na historię samochodu składają się kolejne rejestracje, zmiany właścicieli, badania techniczne, naprawy oraz zgłoszone szkody. Dane o przeszłości pojazdu pochodzą z różnych źródeł, od stacji kontroli pojazdów po serwisy, i rzadko są zebrane w jednym miejscu.
Dane historyczne nierzadko mówią więcej niż same zdjęcia. Samochód po flocie firmowej nie musi być gorszy, ale o takiej przeszłości dobrze wiedzieć z wyprzedzeniem. Skradzione auta bywają wystawiane z podrobionymi dokumentami, a niepasujący numer VIN często jest jedynym tropem. Po starannej naprawie blacharskiej auto może wyglądać, jakby nic mu się nie stało, nawet jeśli wymieniano w nim elementy konstrukcji nadwozia. Zdarza się, że auto stanowi zabezpieczenie kredytu albo wciąż jest w leasingu, a dokumenty pozwalają to wykryć.
Metaliczne stuki tuż po uruchomieniu to sygnał, którego nie należy bagatelizować. Chłodnica, przewody i pompa wody wymagają osobnych oględzin. Stan sprzęgła i koła dwumasowego ocenia się podczas jazdy próbnej, a ich wymiana to spory wydatek. Opony w samochodzie z napędem na obie osie powinny być zużyte równomiernie, bo różnice obciążają układ napędowy.
Według sprzedającego samochód nie ma uszkodzeń, a historia może pokazać, czy wcześniej odnotowano jakieś szkody. Fachowo wykonana naprawa nie musi być powodem do rezygnacji, ale trzeba wiedzieć, czego dotyczyła i kto ją wykonał.
Numer identyfikacyjny YS3FH57R681146860 jest przypisany do tego jednego samochodu i nie powtarza się w żadnym innym aucie. Rejestry pojazdów i bazy danych o szkodach są prowadzone według numeru VIN, a nie numeru rejestracyjnego.
Jeśli dla danego numeru VIN istnieją wpisy, raport może pokazać kolejne odczyty licznika, zgłoszone szkody i zmiany właścicieli. Korozji, wycieków ani stuków w zawieszeniu nie zobaczy się w żadnym raporcie, bo te rzeczy ocenia się na miejscu. Komputer diagnostyczny odczyta zapisane błędy sterowników, a mechanik na podnośniku obejrzy spód auta.
Sprawdzenie numeru VIN to pierwszy krok, a oględziny u mechanika pokażą resztę. Im więcej wiadomo o przeszłości auta, tym mniej niespodzianek po zakupie.